Mój synek to duży chłopak:fałdka na fałdce,3brody,brak dostępu do szyi i paszek,pieluchy rozmiar 3,ubranka 62(z biedą)raczej już 68..ale najważniejsze to to,że mój synek uśmiecha się świadomie!
Tzn.dopiero zaczyna i trzeba się trochę natrudzić ,żeby uśmiech odwzajemnił,ale jak już to uczyni,to rozpadam się na milion kawałków..
Kurde to taki prosty gest,a tak cieszy każdą mamę..Niesamowite!
Uwielbiam te uśmieszki,uwielbiam mojego syna!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz