Czy sprawdzanie zawartości torby do szpitala po raz 50-ty to już paranoja?
Władysław narobił rabanu w 26 tc ,że chce wyjść,trzeba go było zatrzymywać lekami i pessarem..po czym jest tydzień 39(2 tyg po zdjęciu magicznego krążka)i cisza..Syn wcale nie spieszy się na drugą stronę:(
Teoretycznie ma czas do 17 maja(wgOM)ale czy nie mógłby już?
Na dzień dzisiejszy:
-waga( moja) +12kg czyli zobaczylam juz 7 z przodu:)myślałam ,że będzie gorzej, więc jest naprawdę ok
-waga Włada3600 wg USG ,a wg mojej Lekarki podobno jest większy
-rozwarcie szyjki 3cm
-skurcze przepowiadające:praktycznie codziennie od tygodnia ,przewaznie w nocy,wczoraj cały dzień.Nie są to regularnie dające się odczuć skurcze i przerwy ,raczej jednostajny tępy ból podbrzusza i ok.krzyzowej kręgosłupa...minęły o godz.21 i dzis cisza
-czop śluzowy:odszedł tydzień temu,tzn jego mała część
-śluz:obfity,b.gęsty,od wczoraj brunatnie podbarwiony(po badaniu szyjki jak sądzę)
-nastrój:do wczoraj ok,wczoraj totalny zjazd samopoczuciowy,dziś znowu ok
-obrzęki:bardzo niewielkie pojawiają się sporadycznie po czym znikają,dziś brak
-wizyty w wc:w zasadzie mogłabym z niej nie wychodzić..wrrr!(dzisiejszej nocy pobiłam rekord-9 razy!
-zaopatrzenie wyprawkowe ukończone(dojechał wózek i nosidełko od Cioci Asi),pościel łóżeczkowa zamówiona(czekam aż dojdzie),reszta jest już od jakiegoś czasu.Nie mam jedynie laktatora ,cały czas waham się ,czy jest sens kupować go wcześniej?
We wtorek mam iśc na ktg,ale może do tego czasu Właduś jednak postanowi wyjść..I hope so...
Zdjęć nie wstawiam ,bo zgubiłam gdzieś kabelek usb i nie mam jak zrzucić na komp,ale kiedyś to nadrobię(jak kupię nowy kabelek,bo nie sądzę ,żebym go znalazła:)
Póki co czekamy..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz